| 25 lat działalności jazzowej Klubu "Gwarek" (1958-88) |
|
|
| 08.08.2008. | ||||||||||
|
artykuł był opublikwany w 1988 roku w "Notesie Jazzowym" (11-15) w Krakowie, npisany został z okazji 30-lecia Klubu "Gwarek". Obecnie mamy 50 rocznicę powstania Klubów Studenckich na Politechnice Śląskiej. Wojciech Kurdziel
Od początku lat pięćdziesiątych na Politechnice Śląskiej, tak jak i w innych ośrodkach akademickich, skupiskach młodzieży uczacej się i studiującej rozpoczął swoją akspansję Jazz! "Muzyka synkopowana" jak ją często nazywano, docierała do Gliwic z "drugiego" obszaru drogą radiową bądź też w postaci czarnych, kruchych, bakielitowych krążków (jeszcze na 78 obrotów) i nut w walizkach i węzełkach reemigrantów z Francji, Anglii, Belgii, Niemiec... Na Politechnice Śląskiej w Gliwicach funkcjonował w tym okresie Zespół Pieśni i Tańca, który posiadał zespół akompaniujący. Tam chyba to się zaczęło. Z tego zespołu wywodzi swój rodowód artystyczny Adam Jędrzejewski - ówczesny student Wydziału Energetycznego, późniejszy członek zespołów Kosińskiego, Kwartetu Kwaśnickiego i Trzaskowskiego - "The Wreckers". Studentów, którzy oddali swe umiejętności muzyczne jazzowi, grajacych w zespołach tanecznych (Jędrzejowski, Kacak, Starościk i inni) muzykę quasi-jazzową i jazzową, spotykały rozmaite nieprzyjemności. Takie to były czasy... Kiedy jazz wszedł na stałe do środowiska studenckiego, kiedy przestano go ścigać i pietnować, zespołów jazzowych rodziło się na pęczki, a funkcjonowały w oparciu o Kluby Studenckie zawiązywane własnie w tych czasach. Oczywiście "Gwarek" od daty swego p[owstania nie był ewenementem. JAN KWAŚNICKI muzyk, który od poczatku funkcjonowania "Gwarka" związany był z Klubem (grał na imprezie inaugurującej działalność 15 maja 1958 roku) tak wspomina poczatki swojej kariery muzycznej: "...zaczynaliśmy w 1958 roku. Wówczxas Stefan Guzowski ściągnął nas do Gliwic, do "Gwarka" z Zabrza, gdzie własnie zawiązał się Śląski Jazz Clkub przy Domu Kultury Huty "Zabrze". Chciał żebyśmy załozyli zespół dixieland'owy, do grania na "Five'ach". To były takie wieczorki taneczne przy muzyce "na żywo". No i gralismy z Senkiem, Otałęgą, Adamem Jędrzejewskim, Kosińskim, Szymaszkiewiczem - składy były płynne. No i "Five" to były "chałturki"*/ - grało się dwa, trzy razy w tygodniu do tańca w świetlicach, salach uczelnianych, na balach i w Klubach Studenckich (w "Gwarku" i w "Spirali"). Ale obok tego dixieland'owego składu mielismy KWARTET, w którym gralismy juz bardziej ambitną muzykę..." KWARTET JANA KWAŚNICKIEGO działał w składzie (oprócz pianisty, leadera): Henryk Senk (alt), Stanisław Oatłęga (kontrabas) i Adam Jędrzejowski (perkusja). Janusz kwasnicki, późniejszy inzynier gliwickiego "Miastoprojektu", wspomina: "...próby mielismy często i w "Spirali", ale w "Gwarku" urzadzalismy jamsessions, na których gralismy z innymi muzykami..." Po uzyskaniu III miejsca na Przeglądzie Studenckich Zespołów Jazzowych w Krakowie i goracym przyjeciu na "Zaduszkach'58", przyszedł szczytowy okres działalnosci Kwartetu Kwasnickiego - lata 1959/1960: dwukrotny udział w Jazz Jamboree i wyjazd na entuzjastycznie przyjmowane koncerty w Holandii. Po wizycie w Holandii, Kwartet Kwasnickiego przyjał nazwę Polish Modern Jazz Quartet (własnie w kraju tulipanów tak ochrzczono zespół, gdyz nazwisko Kwasnickiego przekręcane było za kazdym razem innaczej). Po udziale w dwóch kolejnych Jazz Jamboree (61, 62) zespół rozpadł się, co nie oznacza, ze muzycy, szczególnie Kwasnicki nie udzielali się w "Gwarku". J.Kwasnicki wspomina: "...W "Gwarku" była piwnica, w 1962 czy 63 wynieslismy z niej węgiel i tam odbywały się całkiem powazne jamsessions, a na górze, na sali "Gwarka" grało się muzykę bardziej komercyjną, do tańca. Wtedy gralismy w różnych składach: z Witkiem Wertlem, perkusistą Krzysztofem Rzucidło, trebacvzem Dochnalem, basista Ropskim. Były regularne jamsession, a Prynkiewicz specjalnie uczył się na alcie, zeby był pełny skład i odpowiednie brzmienie...". Z dzisiejszej perspektywy, tamte lata wydaja sie byc czymś przesyconym heroizmem muzycznym. Zdobycie instrumentu lub zuzywajacych sie jego elementów jak ustniki, pałki i membrany do perkusji itp było prawdziwym wyczynem nie tylko ekonomicvznym. Muzycy gliwiccy tworzyli wówczas jedno z silniejszych środowisk jazzowych w Polsce. Toteż zapraszani byli do udziału w licznych imprezach zarówno w Kraju7 jak i za granicą. Jan kwasnicki wspomina: "...w 1964 byliśmy we Francji, w Rouen na Festiwalu Studenckich Zespołów. Wyjazd organizowało Zrzeszenie Studentów Polskich i w całej grupie byli bardzo różni wykonawcy. Tak więc oprócz własnych koncertów akompaniowalismy wykonawcom z tatrzyku "Pstrąg", STS-u, Grotowskiej, Nagórskiej, Młynarskiemu..." Zespoły, szczególnie te o rozrywkowym charakterze, często koncertowały poza "Gwarkiem" - np. w śląskich domach kultury: w zabrzu, Rybniku, Katowicach, w gliwickim Klubie NOT-u, na stołówkach Politechniki Śląśkiej, brały udział w radiowych i telewizyjnych programach "na zywo" (np. kolejne wcielenie zespołu Kwasnickiego z kubańskim wokalistą Anchel Sanchel'em). Nalezy tu podkreslić, że Polish Modern Jazz Quartet Jana Kwasnickiego był w latach 1959-62 zaliczany do ścisłej czołówki zespołów jazzowych w Polsce, a w czasie jego zagranicznych wojaży porównywany był do zespołu Dave Brubeck'a, sam Kwaśnicki trafił zaś do ekskluzywnego koła "Friends of Music USA" utworzonego z wybitnych jazzmanów przez Wilis'a Conover'a - "the jazz voice of America". Nastepcą Polish Modern Jazz Quartet były zespoły zakładane w "Gwarku" przez JANUSZa PRYNKIEWICZa. Był to dixieland'owy skład (znowu na potrzeby gwarkowych five'ów) i modern-jazzowy "The CRASHERS" - założone w 1962 roku. Zarówno The Crashers jak i New Orleans Syncopators, w którym leaderował perkusista Ryszard Seredyński, z powodzeniem uczestniczyły w krakowskim Konkursie Wykonawców Jazzowych Polski Południowej, w czerwcu 1963 ro0ku, zdobywając tam III miejsce, kazdy w swojej "klasie". Również w 1963 roku w Szczecinie zespół dixieland'owy J.Prynkiewicza zdobywa I-szą nagrodę na przeglądzie Zespołów Ziem Zachodnich. lata 60-te to okres autentycznego "wylęgania się" w "Gwarku" coraz to nowych formacji, zarówno o charaktrerze jazzu tradycyjnego jak i mowoczesnego. Regularnie odbywajace się jamsession w latach 60-tych (głównie w piwnicy, w której później zamontowała sie niestety kotłownia) pozwalały utrzymac wysoką "kondycję muzyczną" tutejszych muzyków. Takze ciagły kontakt z polską czołówką jazzu oraz wykonawcami zagranicznymi wpływał na poziom muzyków. W 1966 roku powstaje w "Gwarku" zespół HIGH SOCIETY częściowo z członków Ne4w Orleans Syncopators. Skład High Society tworzyli: Ryszard "Tupcio" Kwasniewski (trąbka), Witold Wertel (saksofon altowy), Andrzej Śmietański (puzon), Leszek Furman (pianino), Mikołaj Osiadły (gitara basowa), Jan Piecha (bandżo) i Krzystof Rzucidło (perkusja). Niemal na poczatku przychodzi pierwszy sukces - IIgie miejsce na Festiwalu "Jazz nad Odrą'66" W 1968 roku High Society zxdobywa I-sza nagrodę na wrocławskim festiwalu Jazz nad Odrą i nagrodę publiczności na Festiwalu Artystycznym Młodziezy Akademickiej "FAMA'68" w Świnoujściu. W tym tez roiku odbywa się koncert High Society w poszerzonym składzie o ... Ben'a Webster'a - prawdziwego giganta amerykańskiego jazzu. To bynajmniej nie koniec - w 1969 roku zespół bierze udział w Jazz jamboree, nagrywa płytę i zdobywa I miejsce na Festiwalu Kultury Studentów w Kreakowie, reporezentując Klub "Gwarek" z Gliwic, zaś w 1971 roku zdobywa główne trofeum "Złotej Tarki'71" w warszawskiej "Stodole". Liste nagród uzupełniają: Złoty Medal Rady Naczelnej Zrzeszenia Studentów Polskich, Nagroda Ministra Kultury i Sztuki, Srebrny Medal festiwalu w Prerov i nastepna płyta wydana w edycji "Polish Jazz". U schyłku lat 60-tych z klubem "Gwarek" związani byli także Andrzej Zubek i Bronisław Suchanek (wyróznieni nagrodami indywidualnymi na Festiwalu "Jazz nad Odrą", grajacy w zespole Silessian Jazz Quartet, który w kategorii modern-jazz zdobywa I-szą nagrodę na Festiwalu Kultury Studentów w Krakowie w 1968 roku. W "gwarku" działa takze w tym czasie zespół muzyki big-beat'owej PASSATY. W tym czasie w "Gwarku" rozwija swoja publicystyczną działalność koneser i pasjonat muzyki jazzowej HENRYK CHOLIŃSKI. Był on pomysłodawcą i realizatorem "Czwartków Jazzowych" w latach 60-tych i poczatkach lat 70-tych. Impreza ta, wobec skromnego dostepu do amerykańskich płyt, nawet w ówczesnym radiu, polegała na prezentacji muzyki mechanicznej połaczoną z prelekcją. Był to pierwowzór póżniejszych "sekcji muzyki mechanicznej" w każdym klubie studenckim - swoistym warsztacie, w którym doskonalili się późniejsi prezenterzy radiowi, a w końcu i dyskotekowi. Gwarkowe "Czwartki Jazzowe" miały także swoją część "live" wykonywana przez któryś z zespołów klubowych. To zadanie w sposób szczególny wpływało na rozwój muzyków, którzy dzieki bogatemu zbiorowi płyt Cholińskiego mogli mieć kontakt z bierzącym rozwojem muzyki jazzowej lub ze standartami. Kontynuatorem działalności H.Cholińskiego, który swoje czwartki jazzowe "przeniósł" na fale Programu III Polskiego Radia, był Krzysztof Zdanowicz. Był on załozycielem klubowej sekcji pod nazwą "Jazz Club Gwarek", która zainaugurowała swoja działalność w marcu 1976 roku. Mówiąc o początkach lat 70-tych nalezy przypomnieć datę 15 maja 1973 roku. Dla jazzowego "Gwarka" był to nie tylko termin 15-lecia Klubu, ale takze moment narodzin klubowego festiwalu "BOOM JAZZ". Ówczesna ekipa klubowa pod wodzą Bolesława Płazy jubileusz klubowy potraktowała jako pretekst do powołania stałej, cyklicznej imprezy jazzowej w Gliwicach. W ten spoosób doszło do pierwszego BOOM JAZZu (12-17 listopada 1973). Tadeusz Gorgoń, w tym czasie kierownbik programowy "Gwarka", tak wspomina tamte czasy: "...Klub miał za sobą 15 lat działalności, a zaczęłuy powstawać nowe kluby w środowisku akademickim, więc te "stare" musiały sie jakoś wyróżniać. Żeby utrzymac swoja range trzeba było jakiejś cyklicznej imprezy. Wymyslił ją Krzysiek Kobyliński i "Duniek" Majewski. Wiesz, oni mieli "ipi" na puynkcie jazzu. Oporów w Klubie nie było, bo tu jazz był zawsze obecny. Nazwę tez oni wymyslili - było to po któryms "Fivie" - tak sie wtedy nazywało dyskoteki. Sprzatalismy, a oni zamkneli się w kanciapie magazynowej ze skrzynką piwa ... i rano była koncepcja imprezy - z programem, kosztorysem, nazwą i wszystkimi pomysłami organizacyjnymi jakich taka imnpreza potrzebuje..." Duniek majewski wspomina: "...pierwszy kosztorys był chyba na 20 tysiecy złotych, potem urósł do pół "balona" - ty wieesz ile to było pieniędzy? Księgowa w Radzie Uczelnianej SZSP jak to zobaczyła to mało nie zemdlała. W tym były nawet jakieś elementy sponsoringu, bo pieniadze zvbieraliśmy w niektórych gliwickich zakładach pracy! ..." Tadek Gorgoń z sympatią wspomina atmosferę tej pierwszej dużej imprezy w Gliwicach: "... to były inne czasy! W jednbym dniu 2 koncerty - i pod "X-em" tłumy, i pod "Gwarkiem" tłumy - BOOM JAZZ to był "strzał w 10-tkę"takze dlatego, ze wtedy muzyką modną, wysublimowaną i na topie był własnie jazz. Młodzi ludzie, studenci siedzieli w przejściach, na podłogach, oblegali scenę, a muzycy nie mogli przecisnać się na scenę..." Krzysztof Kobyliński, pomysłodawca BOOM JAZZu, muzyk, tak wspomina: "...nie było wczesniej ani w Gliwicach, ani na Śląskju takiej imprezy, która trwałaby kilka dni, miała formułę 2 koncertów: popołudniowego i wieczornego. Zrobilismy plakat, sztrajfę - one były na kazdym płocie w mieście, a jazzem żyli wszyscy młodzi. Na Uczelni ludzie o niczym innym nie mówili. Wiecej było zapaleńców, prawdziwych fanów jazzu..." Rzeczywiscie atmosfera BOOM Jazz'ów jest szczególna. Mimo, ze od 21973 roku podobnych lokalnych festiwali w Polsce się namnozyło, to jednak atmosfera w "Gwarku" i w Gliwicach pozostała dobra. marek Stryszowski z jazz-rockowej supergrupy lat 70-tych - Laboratorium: "... na "Boom'ie" nie gralkismy tylko raz bo cos wypadło z "zagranicą". U was fajnie się gra - macie stałą, śwuetna publiczność - to nie są przypadkowi ludzie jak gdzie indziej, wiedzą dokładnie na co przychodzą...". Grupa Laboratorium faktycznie traktowana była w "Gwarku" w latach 70/80-tych jak "swoi". Nazwa zespołu na trwałe związana jest z Klubem, a z Boom Jazz'em w szczególności - na pierwszym festiwalu grali świerzo po laurach "Jazzu nad Odrą", dziesiąty raz na XI Boom Jazz'ie otrzymała od Klubu "Gwarek" Patynową Płytę - specjalnie przygotowany Gadżet wręczony grupie na oczach wiwatujacych tłumów przez klubowe kierownictwo: Autora i Wojciecha Dobkiewicza. FESTIWALE BOOM JAZZ: I BJ 12-17. 11. 1973 II BJ 06-08. 12. 1974 III BJ 05-08. 05. 1975 IV BJ 13-17. 04. 1977 V BJ maj 1978 VI BJ maj 1979 VII BJ maj 1980 VIII BJ 03-05. 05. 1981 IX BJ listopad 1982 X BJ 04-06. 11. 1983 XI BJ 02-05. 10. 1984 Na temat Boom Jazz'u ukazało się co prawda niewiele publikacji w fachowej prasie, ale niezmiennie podkreślają one charakter imprezy: miesięcznik JAZZ -12.1974: "... środowisko gliwickich studentówtak jazzowe niegdyś, uratowało honor śląskiego jazzu. Nie ma juz na jazzowej mapie kraju białej plamy, jaka było w ostatnich latach woj.katowickie..." miesięcznik Jazz 06.1976: "... Klimat Boom Jazzu jest niepowtarzalny, jako, ze jedyna to chyba w Karju impreza jazzowa, na której panuje taka atmosfera, o którą coraz trudniej w czasach festiwali i koncertów organizowanych dla masowego odbiorcy - atmosfera pełnego kontaktu widza z muzykiem. Ta własnie atmosfera spowodowała, ze Boom Jazz liczy się , ze jazzmani polscy znaja tę nazwę, a na wieść o niej czym prędzej zmierzaja do Gliwic..." Jednak nie samym Boom Jazz'em żył jazzowy "Gwarek" w latach 70-tych. Jeden z głównych sprawców festiwalu Krzysztof Kobyliński był jedną z osób, która w latach siedemdziesiątych kreowała życie jazzowe w Glwicach. Zadebiutował na poczatku lat siedemdziesiątych. Jego osobowość klubową kreowały działania z pogranicza działalności twórczej i organizacyjnej. Z jednej strony był w leaderem grup najczęściej o stylistyce jazz-rockowej, z drugiej organizował w klubie "Gwarek". Jedna z tych imprez była "Supergrupa", kjtórej ideą było wyłonienie spośród kilku zespołów muzycznych najlepszych instrumentalistów, którzy tworzyli tytułową Supergrupę. Łącznie w eliminacjach do Supergrupy wzięło udział 57 zespołów!!! W finale 26 marca 1972 roku - 9 grup, z których wyłoniono "gwiazdy Supergrupy". Byli nimi: Lotar Dziwoki (puzon), Andrzej Trefoń (gitara), Andrzej Minkacz (gitara basowa), Jan Piela (perkusja) i Krzysztof Kobyliński (piano). Twórca Supergrupy wspomina: "...wiesz, wtedy duzo się działo, mozna to porównać do lat 80-tych, ale klimat wokół tego wszystkiego był inny, inny mental ludzi, a nawet inne instrumenty. Moim "przygotowaniem" do organizacji Boom Jazzu była Supergrupa, a później "Wolna Elekcja". To było wczesną wiosną 1973 roku (a Boom Jazz był jesienią). Tak nazwalismy konkurs gitarzystów - wygrał Andrzej Trefoń, a pierwszy raz pojawił się Andrzej łach. Grał tez Bober, Żelaźkiewicz, Jacek Konopka. Było ich wtedy wielu pałętających się po klubie..." Muzyczna działalność Kobylińskiego zaczęła się w 1973 roku: "...w "Spirali": i w "Gwarku" były wtedy dobre instrumenty. Było gdzie ćwiczyć. Klub przed południem był pusty wiec tłukłem się tam, czasem z sekcją. Pierwszy raz pojechałem na "Jazz nad Odrą" w 1973 roku, później w 1974 i 1975, grałem tam solo. W 1974 roku na I Festiwalu Pianistów jazzowytch w Kaliszu K.Kobyliński zdobywa III-cia nagrodę. WQ latach 1974/76 zakłada liczne zespoły: TRIO (z basista Andrzejem Koniewiczem i róznymi perkusistami - m.in. z Benedyktem Musiołem, Mirkiem Ludwinem, Krzysztofem Szymańskim czy Krzysztofem Stechem), KROWIA EMIGRACJA (m.in. z gitarzystą A.Boberem) oraz najciekawszy projekt kobylińskiego - JAZZ-ROCK SYMPHONIC REANIMATION ORCHESTRA, w której skład wchodziły sekcja dęta, sekcja rytmiczna i smyczkowa oraz organy i fortepian. W latachj 1972/76 aktywnie kreowali zycie muzyczne "Gwarka" obok Kobylińskiego także ZEN - grupa muzyków zainspirowanych muzyką dalekiego wschodu pod wodzą Czesława Gładkowskiego. Działał takze Kwartet Jacka Konopki (Cichy, Szymański, Dziwoki), Kwartet Szymańskiego (Wolny, Cichy, Trefoń), a takze rhytm'n'bluesowa grupa BBS pod wodzą Andrzeja Bobera. Oprócz tych składów w "Gwarku" miały miejsce prób i koncertowałybeebop'owy zespół NOWY Eugeniusza Okoniwskiego i Harlem Andrzeja Taraszkiewicza. W 1976 roku, z inicjatywy muzyków powstaje w Klubie "Gwarek" Jazz Club - jako koło zainteresowań (tzw. sekcja klubowa). Poza organizacją prób zespołów klubowych, Jaz Club "Gwarek" prowadził 3 nurty merytoryczne: prezentacyjny, publicystyczny i warsztatowy. Ten ostatni polegał na regularnych zajęciach edukacyjnych. Krzysztof Zdanowicz - szef sekcji Jazz-Club wspomina "...jesienią z Czesiem Gładkowskim rozpoczęliśmy warsztaty jazzowe: Lotar Dziwoki prowadził "dęciaków", Cichy i Gładkowski "basistów", a Stoch i Szymański zajęcia z perkusji.W tedy był taki okres, ze wszyscy muzycy gdzies "odpłynęli" w inne miejsca, bo latem 1977 roku był remont Klubu. Zrobilismy taki wewnetrzny przegląd tego co w Klubvie sie jeszcze "ruszało". Okazało sie, ze trzeba cos na kształt szkoły zrobić. Odwołano sie więc do muzyków którzy jeszcze 2-3 lata wczesniej byli w Klubie aktywni. Gładkowski miał rózne berkley'owskie materiały edukacji jazzowej, jakies płyty. Więc trochę on, troche ja robilismy zajecia edukujace, z ogólnej wiedzy o jazzie, a instrumentalisci prowadzili lekcje z adeptami. Było kilku utalentowanych: Waldek Korolew z Wydziału Górniczego, pianista Norbert Kozak i kilku innych. Alke na koniec przyblokowali nam pieniądze i sprawa "zdechła" wiosna 1979 roku..." Oczywiscie Jazz Club przejął na siebie całkowicie organizację kolejnych Boom Jazz'ów. W 1978 roku "sekcja publicystów", jako imprezę satelitarna do Boom Jazz'u zorganizowała "Pogwarki jazzowe" czyli konkurs młodych prezenterów jazzowych. Główną nagrodą wyrózniony został Kuba Florek, późniejszy znany krakowski animator zycia jazzowego. Krzysztof Kobyliński: "... juz w 1977 roku, kiedy był remont w "Gwarku" zaczął sie "dołek". Muzycy rozpierzchli się. Co prawda Krzysiek Zdanowicz robił cos od czasu do czasu, ale zerwała sie pewna ciagłość. Faktycznie taki stan trwał do nastepnego remontu z lat 1979/80..." Andrzej kazoń szef techniczny Klubu w latach 80-tych: "... jedyna impreza która utrzymała ciągłość działalności jazzowej w Klubie jest Boom Jazz. Na całym Śląsku, a nawet wsród innych środowiska akademickich w Polsce nie ma drugiej takiej imprezy. Jeszcze w 1981 roku Krzysiek Zdanowicz, Duniekj Majewski I Wojtek Kurdziel zrobili edycje Boom Jazzu z udziałem studentów Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej katowickiej Aademii Muzycznej. Moim zdaniem to był nowy oddech tej imprezy..." Rzeczywiście po stanie wojennym, wiele środowisk ograniczyło swoją aktywność publiczną, wielu muzyków częściej grało za granica niz w kraju, ale studenci z katowickiej uczelni muzycznej byli aktywni. Tak sie rozpoczał kilkuletni okres współpracy Klubu "Gwarek" z tym srodowiskiem. Kluczowe były dwie postacie, mieszkańcy Gliwic: Kaśka Kurdziel - wokalistka oraz Norbert Blacha - aranzer i band-leader. Oboje związani jednym zespołem Dreams Connection, wspierani przez Klub, reprezentowali go na Zaduszkach Jazzowych w krakowskich Jaszczurach i na Festiwalu FAMA w Świnoujściu. W poczatkach lat 80-tych narodziło się kilka zupełnie nowych imprez, kontynuowanych corocznie, obok szacownego Boom Jazz'u: "WINTER REGGAE" i "NOWA FALA w JAZZIE I ROCKU" Ta ostatnia impreza prezentujaca nowe nurty jazzu lat 80-tych i fuzję z muzykowa rockową, przerodziła się w regularne prezentacje zespołów muzycznych działajacych na styku pod wspólna nazwa "FONORAMA NOWEJ FALI". Klasyczne nurty jazzu nie znajdują juz tak szerokich rzesz fanów jak 20-30 lat wczesniej. Boom Jazz pozostawał "witryną" mainstreamu jazzowego, codzienność klubowa zdominowana została przez kierunki bardziej zblizone do nowofalowych odmian rocka. W latach 980-tych na taki kurs programowy niebagatelny wpływ miało srodowisko klubowe oparte o muzyków tworzących zespół ŚMIERĆ KLINICZNA, apóźniej RAP: Darek Dusza, Jacek Szafir, Wojtek Jaczyczko, Marek Czapelski. Innymi muzykami, dla których Klub "Gwarek" stanowił wsparcie ich działań w latach 80-tych byli Leszek Biolik i Marek Ogonowski, a takze Andrzej łach i w dalszym ciagu Krzysztof Kobyliński. Działalność muzyczną Klubu "Gwarek" w latach 80-tych i 90-tych kształtował stan srodowiska muzycznego Gliwic i srodowiska studenckiego.
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||||||
| następny artykuł » |
|---|


Komentarz (2)