|
„...właśnie mija 25 lat od tego jak z grupą przyjaciół z różnych środowisk stworzyliśmy podwaliny pod NOA - Nową Organizację Akademicką, dzięki której powołaliśmy jeszcze tego samego roku na kongresie założycielskim Zrzeszenie Studentów Polskich. Szukaliśmy wtedy nie tylko nowej formuły, dla organizacji, ale również określenia naszego miejsca na uczelni i w życiu społecznym kraju. Stworzyliśmy ruch, który potrafił zjednoczyć środowiska kultury, turystyki, klubów i kół naukowych, animatorów życia studenckiego. Poszukiwaliśmy wspólnych wartości, które nas połączyły....”
Właśnie mija 25 lat od tego jak z grupą przyjaciół z różnych środowisk stworzyliśmy podwaliny pod NOA - Nową Organizację Akademicką, dzięki której powołaliśmy jeszcze tego samego roku na kongresie założycielskim Zrzeszenie Studentów Polskich. Szukaliśmy wtedy nie tylko nowej formuły, dla organizacji, ale również określenia naszego miejsca na uczelni i w życiu społecznym kraju. Stworzyliśmy ruch, który potrafił zjednoczyć środowiska kultury, turystyki, klubów i kół naukowych, animatorów życia studenckiego. Poszukiwaliśmy wspólnych wartości, które nas połączyły. Do tamtych czasów nie można już wrócić, choć stanowiły doskonałą szkolę kompromisu, porozumienia, budowania w trakcie dyskusji najlepszych wzorców i rozwiązań. Swoista szkoła demokracji! A co było dla nas istotne, to wszystko nie toczyło się w centrali, tylko w zaciszu akademików, klubów czy grup studenckich. To była ta wartość, która dała nam wówczas siłę. Dała nam zwycięstwo. Chcę przez to powiedzieć, nie obrażając nikogo, że miarą siły i determinacji dzisiejszej Ordynackiej nie jest Kongres, tylko wyzwania i ludzie, którzy zostali w środowiskach, ich przemyślenia, poglądy i chęć działania. Jeżeli po powrocie nie będziemy potrafili przekonać, ich do wspólnego wysiłku, gdy cele i zadania, które przed sobą postawimy na naszym Kongresie będą rozmijały się z oczekiwaniami - to przegramy! Dylemat: partia czy stowarzyszenie? Ława piwna czy aktywna działalność społeczno- polityczna? - to pytania, które do dzisiaj padają w trakcie dyskusji, tych w Warszawie, na Śląsku, w Krakowie i innych środowiskach. Odpowiedź na nie jeszcze bardziej utrudnia obecna sytuacja polityczna. Bezprecedensowe ataki na, inteligencję, zakłamywanie historii, wykorzystywanie aparatu władzy do prześladowania i zastraszania obywateli, daje nam asumpt do przemyśleń i refleksji. Osobiście jestem zwolennikiem tezy, że my jako przedstawiciele części inteligencji, nie tylko mamy prawo, ale i obowiązek włączyć się w życie społeczno - polityczne, formułować opinie i stanowiska w najważniejszych sprawach Kraju. Można to robić różnie, poprzez organizacje, partie i stowarzyszenia do których należą nasi członkowie, albo oddać pole innym, oni to zrobią za nas. Ale dlaczego nie my? Przecież po drugiej stronie stoją często nasi rówieśnicy polityczni adwersarze, to oni dzisiaj zakłamują historię. Historię, w której są męczennikami i bohaterami, a my tymi złymi, którzy działając w tamtych czasach niszczyli ludzi, kulturę i zabijali ducha wolności. To oni bagatelizują i lekceważą dorobek całych pokoleń studentów, naszych zachowań w czasach przełomów i uważają się za jedynych sprawiedliwych. Przecież tak nie było. My o tym wiemy. Czy zatem możemy milczeć? Moim zdaniem nie, po stokroć nie! Dlatego wzywam wszystkich tych, którzy tworzyli powojenną historię ruchu studenckiego, stańmy razem w obronie dorobku, dobrego imienia i wartości, które nas łączyły. Uważam, że dwa silne nurty historyczny i społeczny, które przewijają się przez naszą działalność nie tylko mogą współistnieć, ale nawzajem siebie potrzebują. Jeden powinien zorganizować się w zespole ukazującym i broniącym dorobek środowiska studenckiego, podtrzymujący więzi koleżeńskie i niosący pomoc bratniacką. Drugi w zespole społeczno- politycznym, który nie tylko żywo reagowałby na bieżące sprawy Polski, ale również uczestniczył by w tworzeniu ruchu na rzecz umacniania demokracji. Droga, którą proponuje jest trudna i wymaga od nas aktywności, ale daje szanse na realizację celów naszego stowarzyszenia tak często potwierdzanych w uchwałach Kongresów czy Rady Naczelnej. Jesteśmy dzisiaj poobijani jak nigdy dotąd, każdy dzień przynosi nowe wieści, kto, gdzie z kim i przeciwko komu. A my na podstawie tych niesprawdzonych wiadomości, informacji z zakładanych podsłuchów, medialnych oskarżeń i pomówień, mamy wykluczać ze swojego grona kolejnych ludzi, kolegów i przyjaciół, gdyż inaczej nie spełnimy oczekiwań społecznych. Na to nie może być zgody, bo czy można nam czynić zarzut z tego, że uznajemy jedną z podstawowych zasad państwa prawa, zasadę domniemania niewinności. Od naszego środowiska oczekuje czegoś więcej niż populizmu i małostkowości. Dlatego powinniśmy bronić wszystkich tych, którzy uwikłani w polityczne gry są obiektem niewybrednych ataków, niszczenia ich karier i prób eliminowania z życia społecznego. Do tego zobowiązuje nas chociażby zwykła przyzwoitość. Gotowość do aktywnego włączenia się w budowę rucha na rzecz demokracji, rozwoju społeczno- kulturowego i gospodarczego kraju jest wyzwaniem chwili, tak jak odpowiedź na pytanie z kim chcemy to robić? W tym dziele jest miejsce dla wielu organizacji i instytucji. Powinniśmy być gotowi do współpracy ze wszystkimi, którzy chcą uczestniczyć w naprawie Rzeczpospolitej. Zaprośmy do wspólnej dyskusji naszych młodszych kolegów ze Zrzeszenia Studentów Polskich, organizacji, która nauczyła nas myśleć i działać na rzecz innych. Nasza społeczna Alma Mater. Zaprośmy młodzież tą w kraju i przebywającej na emigracji zarobkowej, niech powie jakiej Polski chce i do jakiej Polski chce wrócić. A na koniec moja refleksja i życzenia. Panowie Olki, Włodki, Wieśki, Marki czy Józefy. Polska nie skończyła się wraz z Waszymi kadencjami. Ona jest i żyje, choć nieraz wydaje mi się, że dogorywa. I już najwyższy czas, żebyśmy coś zrobili razem, coś co pomoże nam wszystkim doczekać chwili w której Polak poda rękę Polakowi, a wolność słowa i poglądów nie będzie tylko czczym gadaniem. A moim kolegom życzę, by nie zwalniali się z kolejnych zadań zobowiązań i celów nie wyrażali niechęci do jakiegokolwiek działania i nie podsumowali naszego Kongresu słowami Piosenki „...To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść...” Andrzej Orecki
apel Napisał(a) B.Miś, na temat 11-09-2007 21:27 Proponuję nasz apel następujący: Do Sejmu RP Panie i panowie posłowie! Stowarzyszenie Ordynacka kategorycznie żąda od was udzielenia natychmiastowego konstruktywnego wotum nieufności rządowi Jarosława Kaczyńskiego. Proponujemy, by partie opozycyjne zawiesiły chwilowo spory i zgodnie powierzyły kierowanie rządem Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego. Liczymy, że ten z kolei powoła ponadpartyjny rząd fachowców, w którym żaden z ministrów nie będzie posłem na Sejm, ani członkiem władz żadnej partii - i jednocześnie oświadczy, że przeprowadzi wybory do Sejmu w ciągu pół roku od objęcia funkcji premiera. W tym czasie powinno się natychmiast powołać nadzwyczajną komisję specjalną do zbadania całokształtu działalności braci Kaczyńskich i członków obecnego rządu in corpore - z perspektywą wytoczenia J. Kaczyńskiemu procesu przed Trybunałem Stanu i rozpoczęcia procesu odwołania L. Kaczyńskiego z funkcji prezydenta RP. Uważamy, że jest to jedyny sposób na rozwiązanie obecnego poważnego kryzysu politycznego. |
popieram apel Napisał(a) W.Garstka, na temat 11-09-2007 21:29 Zdecydowanie popieram i rozwiązanie i apel! Na mój nos Donald Tusk prze do natychmiastowym wyborów pod rękę z Kaczyńskim, bo obawia się trzymanych przez tego ostatniego kwitów na swoich ludzi, podczas gdy Kaczyński chce uniknąć publicznej hańby przed komisją specjalną. Brzydzi mnie to. Szantaż wobec planktonu i SLD, żeby przestali się bać szybkich wyborów jest dość zręczny, ale nie do końca. Odłożonych wyborów boi się także Tusk, bo nie wie, jak jego elektorat zniósłby atak na ludzi PO ze strony przydeptanej żmii w postaci PiS-u. Hasło najpierw komisja śledcza, potem wybory choć całkowicie słuszne, nie wybrzmiewa publicznie dostatecznie nośnie, nawet wspierane w zasadzie przez Gazetę Wyborczą. Cóż szmal Springera łatwiej wnika w szpary publicznej debaty niż śmietanka gazety. Już dziś na bezpartyjnym zapleczu takim jak Ordynacka i inne stowarzyszenia powinny powstawać koncepcje obsady przejściowego rządu fachowców. Pozdrawiam |
do apelu B.Misia Napisał(a) S.Najar, na temat 11-09-2007 21:32 Twoja propozycja zostala dostrzezona, posylam do konsultacji do czlonkow kierownictwa Zarzadu Glownego Ordynackiej - sam uwazam ja za: - radykalna - na miare jazgotu medialnego, - bezpodstawna - nie wiem za co stawiac JK przed TS lub odwolywac LK - jakie zarzuty? - nierealna - jezeli nie wzywamy wraz z innymi stowarzyszeniami obywatelskimi lub podejmujemy konkretna kampanie az do nieposluszenstwa obywatelskiego, - obca charakterowi Ordynackiej - jak dotychczas Pozdrawiam i czekam na rozne opinie |
do Sergiusza Napisał(a) W.Garstka, na temat 11-09-2007 21:34 No Sergiusz, widzę, że nic nie straciłeś z pryncypialności rasowego finansisty! A i ostrożności ubezpieczyciela ci nie brak! Oto mój komentarz: - radykalna - na miarę jazgotu medialnego to kwalifikacja bardziej złośliwa niż merytoryczna. O co ci chodzi? Czy jakakolwiek deklaracja lub apel mają być stonowane i wyciszone? Szeptem? - bezpodstawna - nie wiem za co stawiać JK przed TS lub odwoływać LK - jakie zarzuty? Chyba nie zrozumiałeś pomysłu: konstruktywne wotum nieufności nie wymaga stawiania natychmiast premiera przed TS! Odwoływać LK nikt też na razie nie ma zamiaru, bo procedura impiczmentu (jak mawiają dziennikarze) jest u nas trudna i nieprzetrenowana. A co do zarzutów zgłaszanych w celu postawienia wotum nieufności dla JK (a nie LK) to nawet Rysio Kalisz wymyślić ich może przez sen kilkanaście. Za całokształt! A komisja przy neutralnym rządzie niech działa, bo z jej prac może wyniknąć podstawa dla skierowania JK do TS, a może także i do impiczmentu. Jak ja tęsknię za Falandyszem! - nierealna - jeżeli nie wzywamy wraz z innymi stowarzyszeniami obywatelskimi lub podejmujemy konkretna kampanie aż do nieposłuszeństwa obywatelskiego, - no to może wezwijmy z innymi stowarzyszeniami obywatelskimi! Samo się zrobi? Jakieś Ono nas wszystkich wezwie? Lub podejmijmy konkretną kampanię, aż do nieposłuszeństwa obywatelskiego! - obca charakterowi Ordynackiej - jak dotychczas - kiedyś trzeba zacząć. Charakter się zmienia pod wpływem środowiska. Pozdrawiam |
do apelu raz jeszcze Napisał(a) J.Herman, na temat 11-09-2007 21:39 Propozycja BM wymaga dopracowania, jeśli ma być wzięta poważnie - tak sobie myślę (chodzi o pożenienie realiów z prawem i ze skutecznością polityczną). Bardziej boli to, że Ordynacka nasza ulubiona czyni zamaszyste deklaracje wyborcze, a nie ma żadnej polityki, konceptu "0", co najwyżej jakieś przecieki, że coś planujemy. Jeszcze bardziej boli, że Stowarzyszenie przez ostatnich kilka lat uwaliło inicjatywy programowe, a bez takich jest tylko koniem wyścigowym na wybory, nie buduje wizerunku pozytywnego ani pośród inteligencji, ani w ogóle. Gdyby nie uwalała - miałaby dziś dorobek, mały, duży, dobry, mierny - ale miałaby. Pohukiwanie na Sejm i rządy - toż to trzeba mieć nazwisko, a Ordynacka to nazwisko mało rozpoznawalne, żeby nie powiedzieć: przebrzmiałe. Ale próbujmy, jestem za tym, żeby coś robić, dla tzw. ludzi, nie tylko dla siebie. Może też Zarząd szybciej poukłada sprawy wewnątrz? PS: Cieszę się, że Sergiusz (może nie tylko on z Zarządu?) czyta, tym bardziej wołanie o uruchomienie przyzwoitego forum, bo tu bałagan jest. POZDRAWIAM WSZYSTKICH ! |
a'propos partii Napisał(a) J.Kopiec, na temat 11-09-2007 21:41 Witam, Partie i zawieszenie sporów ? to mało moim zdaniem realne tak jak i kierowanie Rządem przez Prezesa TK. Najbardziej podoba mi się pomysł aby w nowym rządzie Posłowie zasiadali w ławach poselskich pracując z projektami Uchwał w Komisjach i Klubach oraz utrzymywali kontakt z wyborcami bez możliwości zajmowania stanowisk Ministerialnych. Byłby to wielki krok do przodu jeżeli chodzi o maksymalne wykorzystanie czasu zarówno ustawodawczego jak i wykonawczego, a tego przecież nie mamy zbyt wiele jeżeli chodzi np. o realizację zadań związanych z przygotowaniem chociażby EURO-2012 . Pozdrawiam |
|
- Utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Nie używaj komentarzy, tak by zatkać POLITYKUSA. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa !
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |